WIELKA WSYPA
komedia, Polska, 1992, 98 min
reżyseria: Jan Łomnicki
obsada: Jan Englert, Krzysztof Wakuliński, Marzena Trybała, Ewa Gawryluk

Satyryczna historia o narodzinach polskiego świata biznesu. Doskonałe dialogi i świetne role Jana Englerta i Krzysztofa Wakulińskiego.
Jarosław Branicki (Jan Englert) to inteligentny hochsztapler, od zawsze obracający się w przestępczym światku. Podczas stanu wojennego zakłada partię ziemiańską i walczy o zwrot upaństwowionych majątków. Dzięki wrodzonemu sprytowi każdą sytuację potrafi wykorzystać na swoją korzyść. Gdy trafia do więzienia, uzyskuje status więźnia politycznego, dzięki czemu po przełomie roku 1989 wychodzi w glorii kombatanta. Zawarte w więzieniu znajomości owocują cennymi układami. Branicki wraz z byłymi funkcjonariuszami SB i MO zakłada prywatny bank, oferujący wysokie oprocentowanie.
Film powstał na podstawie opowiadania "Szmal, kryminał" autorstwa znanego polskiego kaskadera, Czesława Magnowskiego. Twórcy, tuż za czołówką filmu, umieścili informację, że wszystkie podobieństwa do autentycznych postaci i wydarzeń są w pełni zamierzone. Zaintrygowani widzowie doszukiwali się pierwowzoru Branickiego wśród ówczesnych środowisk finansowych. W filmie doskonałe kreacje stworzyli Jan Englert i Krzysztof Wakuliński.
"Wielka wsypa" to jeden z najgłośniejszych filmów JANA ŁOMNICKIEGO. Reżyser znany jest głównie jako twórca serialu "Dom", ukazującego powojenne losy mieszkańców jednej z warszawskich kamienic. Debiutował w 1963 roku obrazem "Wiano". W 1972 roku otrzymał Nagrodę Główną na MFF w Karlowych Warach za dramat "Poślizg". Dwukrotnie został laureatem Nagrody Głównej Jury na FPFF w Gdyni - za sprawą filmów "Ocalić miasto" (1976) i "Akcja pod Arsenałem" (1978).





aktorstwo na średnim poziomie, ale kontekst i dziedzictwo, które pozostawia nam zamysł i pierwowzór cieszy, a także pauretyzuje dokonania komunistów na tym błogim stanie świadomości jakim byli ... brawo ... nie popieramy samo zachowań i drogi bohatera, lecz cieszmy się ironią tła dwóch światów zawsze zależnych od siebie . Miłego oglądania..może bardziej krytycznie ---carpe diem.....