POZWÓL MI WEJŚĆ
Let Me In/Låt den rätte komma in
dramat, Szwecja, 2008, 115 min
reżyseria: Tomas Alfredson
obsada: Kåre Hedebrant, Lina Leandersson, Per Ragnar, Henrik Dahl

Błyskotliwa przypowieść o wampirze, który w zimnym szwedzkim "raju" symbolizuje zapomniane przez ludzi wartości. Doceniony przez krytyków i publiczność na całym świecie przewrotny horror.
Oscar (Kåre Hedebrant) ma 12 lat, mieszka w zasypanej śniegiem Szwecji, na jednym z ponurych, choć schludnych, podmiejskich osiedli. Nie ma łatwego życia, głównie za sprawą kilku sadystycznych "kolegów" ze szkoły, którzy - znęcając się nad Oscarem - zaspakajają swoją dzienną potrzebę okrucieństwa. Oscar mieszka z matką i ojczymem, rzadko widuje ojca, który wydaje się uroczym człowiekiem, dopóki nie sięgnie po butelkę whisky. Nie ma przyjaciół, a czas wolny spędza na trzepaku przed domem. I na tym właśnie trzepaku pewnego wieczora poznaje Eli (Lina Leandersson) - dziwną, równie samotną jak on, dziewczynkę. Eli jest w jego wieku, ale nie chodzi do szkoły, nie wydaje się czymkolwiek przejmować i... dziwnie pachnie. A na dwór wychodzi tylko po zmroku. Mieszka w tym samym bloku co on, tuż za ścianą, ze swoim milczącym, stroniącym od ludzi ojcem. Wraz z jej sprowadzeniem się na osiedle Oscara w okolicy dochodzi do kilku drastycznych morderstw. Z niektórych ofiar spuszczona została krew. Co to ma wspólnego z Eli? Dużo - Eli jest bowiem wampirzycą, która w życie Oscara wkroczy wtedy, kiedy ten będzie tego najbardziej potrzebował. Doda mu odwagi, chłopięcej pewności siebie, pozwoli mu poczuć smak zakochania, a wreszcie - uratuje mu życie. Dosłownie i w przenośni.
">Pozwól mi wejść< to nie tyle horror, ile raczej sympatycznie perwersyjna gra z horrorowym schematem. Czasem pływają tu w basenie odgryzione ręce, czasem leje się krew, ale w gruncie rzeczy film Alfredsona mówi nie o wampirach, ale o tych wszystkich nadwrażliwych i poniżanych, którzy z trudem znajdują sobie miejsce w świecie (że niedoskonałym, to mało powiedziane)" - pisał o szwedzkim obrazie krytyk "Gazety Wyborczej". Filmem TOMASA ALFREDSONA, znacznie przewyższającym klasą większość współczesnych horrorów, zachwycali się również krytycy z Toronto, San Francisco, San Diego, Phoenix i Florydy, a Online Film Critics Society nagrodziło "Pozwól mi wejść" w kategoriach najlepszy reżyser, najlepsza aktorka (nagroda dla Liny Leandersson), najlepszy film zagraniczny i najlepszy scenariusz adaptowany.
Za podstawę scenariusza posłużyła debiutancka powieść Johna Ajvide Lindqvista. Jej tytuł - taki sam, jak tytuł filmu - autor zaczerpnął z piosenki Morrisseya "Let the Right One Slip In", ale także z mitów o wampirach, według których wampir nie może bez zaproszenia przekroczyć progu ludzkiego domu. Lindqvist, który zanim zadebiutował jako powieściopisarz, przez wiele lat pracował jako komik i... magik, akcję swojej debiutanckiej powieści umieścił w Blackeberg - podmiejskiej dzielnicy Sztokholmu, gdzie sam urodził się i dorastał. Oscar z filmu Alfredsona również mieszka w Blackeberg, ale zdjęcia do filmu nakręcono w Luleå na północy Szwecji, ponieważ reżyser chciał, aby krajobraz jego filmu przykryty był śniegiem. Trudniej było osiągnąć odpowiednie napięcie między postaciami - poszukiwania dzieci, które wcieliłyby się w role pierwszo- i drugoplanowe zajęły prawie rok. Ostatecznie do roli Oscara wybrano Kåre Hedebranta, ucznia najstarszej sztokholmskiej podstawowej szkoły muzycznej, dla którego był to filmowy debiut. Jego filmową partnerką została znakomita Lina Leandersson, która od wczesnego dzieciństwa występowała w amatorskich teatrach ze Sztokholmu.
CIEKAWOSTKI:
- ponad rok trwało poszukiwanie dzieci, które mogłyby zagrać role Oskara i Eli,
- tytuł filmu nawiązuje do piosenki Morrisseya (lidera zespołu The Smiths) "Let the right one slip in". Odnosi się on do mitów o wampirach, według których wampiry nie wchodzą do domu bez zaproszenia,
- w celu uzyskania odpowiednich dźwięków towarzyszących scenom ataków wampirów, wykorzystano ciekawe triki - odgłos wbijania się wampira w ludzką skórę sportretowano odgłosem wbijania zębów w kiełbasę, odgłos picia krwi - piciem gęstego jogurtu,
- John Ajvide Lindqvist, autor powieści "Pozwól mi wejść", na podstawie której powstał scenariusz do filmu, w wolnych chwilach zajmuje się magią.






Jak dla mnie film bomba! Niesamowity klimat, super gra młodych aktorów, i mimo że jest parę drastycznych scen to raczej bym tego filmu horrorem nie nazwał ;]
Tego filmu nie da się po prostu z niczym porównać ani zamknąć do jednej szufladki.
ten film to mistrzostwo w kategorii filmów o wampirach, po prostu świetne kino, polecam
Doskonaly film!! Jestem pod wrazeniem :D Polecam!
Przebija wszystkie nędzne produkcje Holywood. Realny do bólu, klimat został stworzony bez spektakularnych efektów specjalnych i zbędnej muzyki. Arcydzieło.
No to będę pierwszym, ktoremu sie ten film nie podobał. Jako osoba nie lubiaca horrorów, krwi na ekranie i wampirycznych klimatów, moze nie powinienem sie w tym temacie wypowiadac bo pewnie specjalisci gatunku moga byc moja ocena zdziwieni. Skusilem sie jednak na ten film bo, po pierwsze, emisja w Kino mowi, po drugie dystrybutor vivarto, po trzecie doszly do mnie sluchy ze to nie typowy horror choc z tego gatunku korzysta. Jesli ktos wampiry lubi to powinien byc zadowolony, inni niech nie licza ze to inny film :)
Polecam gorąco ten "horror" niesamowita historia , świetna gra dzieciaków, wbiło mnie w fotel nawet nie wiem czy była tam jakaś muzyka no i polubiłam wampiry :-)
Bradzo fajny, poleciłem juz jego kolejną emisję kilku osobom.
Oby więcej takiego kina.
REWELACYJNY FILM!!!!! DAWNO TAKIEGO NIE WIDZIAŁAM. GORĄCO POLECAM WSZYSTKIM, KTÓRZY LUBIĄ NIETUZINKOWE KINO!!!!!!!!
Ten film był piękny, zdumiewający, wspaniały.
dawno już nie oglądałem tak dobrego filmu europejskiego wie ktoś może kiedy będzie powtórka z przyjemnością zobaczył bym ten film jeszcze raz
Nie jest to kino wybitne, jednak dzięki temu że tak różne od tego co zwykle oglądamy na ekranie, z łatwością przykuwa uwagę. Sposób narracji niezwykle spokojny, zwyczajny przez co przekaz nabiera realizmu. Mało słów, mało akcji, a mimo to chce się oglądać. Zupełnie jak w filmach samego mistrza Sergio Leone. No i dowiedziałem się że koty potrafią rozpoznawać wampiry. Dobrze mieć w domu kota :)
Generalnie jakiekolwiek horrory omijam z daleka ze względu na kompletny brak zainteresowania tym gatunkiem. Jednak ten film to zupełne przeciwieństwo tego co prezentują typowe horrory. Jestem pod ogromnym wrażeniem zarówno całości filmu, jego konstrukcji jak i gry aktorskiej dzieciaków. Rewelacyjnie zagrana rola Eli i Oskara! Film ogląda się bez najmniejszych przestojów. Obowiązkowa pozycja
Film z klimatem. To, że nie jest typowym horrorem wyszło mu raczej na dobre. Jestem pod wrażeniem!
świetny film, polecam!!!!
Film o chłopcu który ma problemy ze soba nic nadzwyczajnego. Jako film o wampirach to jest kiepskie i ogólnie ten film jest dość kiepski. Dla młodszego widza będzie okej dla starszego nudny i przewidywalny od samego poczatku wiadomo o co chodzi i jak sie to skonczy.