KOCHANKOWIE Z KRĘGU POLARNEGO
Los amantes del Circulo Polar
dramat, Hiszpania, 1998, 104 min
reżyseria: Julio Medem
obsada: Najwa Nimri, Fele Martinez, Nancho Novo, Maru Valdivielso
Obraz JULIO MEDEMA to romantyczna, zaprawiona metafizyką historia o miłości i przeznaczeniu. Choć niemal wszystkie zdarzenia da się tu wytłumaczyć racjonalnie, atmosfera filmu bliska jest południowoamerykańskiemu realizmowi magicznemu.
Hiszpański reżyser po mistrzowsku łączy poetycki klimat z precyzyjną, niemal matematyczną konstrukcją narracji budując piękną, nostalgiczną tragedię.
Bohaterami opowieści Medema są Ana (Najwa Nimri) i Otto (Fele Martínez), para związana ze sobą miłością, ale także zrządzeniami i wyrokami losu, które wydają się znaczenie potężniejsze od ludzkiej woli, a nawet uczuć. Oboje poznali się już w dzieciństwie. Od najmłodszych lat ich życia wydawały się połączone tajemną siłą - dzieci łączyło porozumienie głębsze niż zwykła przyjaźń. Relacja ta utrwaliła się dodatkowo kiedy rozwiedziony ojciec Ottona i owdowiała matka Any związali się ze sobą. Tymczasem bohaterowie wchodzą w wiek dojrzewania, a ich przyjaźń niepostrzeżenie przeradza się w miłość nastoletnich kochanków. Wszystko zmienia się kiedy umiera matka Ottona. Bohater obwinia się o jej śmierć, próbuje przerwać krąg przeznaczenia i rozstaje się z Aną. Losu nie da się jednak pokonać. Życiowe orbity bohaterów stale się przecinają. Otto i Ana spotkają się jeszcze jeden, ostatni raz.






film na poczatku ogladalam z ogromnym jak na mnie sceptyzmem..
dzieki temu ze nie byl typowy=amerykanski jakich wiele
a typowy jakich malo byl naprawde dobry..w
ciagnal mnie i zainteresowal.
nie zmarnowany czas i gratuluje rezyserowi i aktorom :)
warto naprawde warto obejrzec ...
niby zwykly a jednak...
popieram Asiule ;) naprawde dobry :> po prostu dobry :)
smutny film o życiu i miłości,warto obejrzeć:)
Żałowałam, że musiałam przerwać oglądanie filmu na 6 minut... Każda minuta wydaje się ważna... Świetny film!
kiedyś moja przyjacółka zabrała mnie na ten film do kina i wtedy on mi się BARDZOspodobał, żałowałam że jest to film niekomercyjny i że już go nie obejżę a tu
pewnego dnia włączam tV a tam Oto i Ana, odrazu poznałam moich ukochanych bochateró,
polecam...
prosta historia przedstawiona w metafizycznej naturze....... to bylo cos ;)
Cudowny nasycony magia i wszystkim czego nie oczekiwlam,,,,
Ciekawy film, kiedy go oglądałem byłem pewien że to Almodovar w najczystszym wydaniu.
Dokładnie jego styl narracji i postrzegania świata.
genialny film, strasznie smutnu, beczalam jak bobr, szkoda, ze tak sie konczy, ale jakos po glebszym przemyslenie stwierdzam, ze moze dlatego jest taki jaki jest
Każda sekunda, klatka tego obrazu jest genialna. Wszyscy tu piszą, że to smutny film. Nie zgadzam się z tym. On daje nadzieje.
Ta opwieść jest poprostu niebywała.Niech mi ktoś pokaże inną historię gdzie uczucie jest tak silne mimo upływu lat, dojrzewania i tego, iż wszystko zaczęło się, kiedy oboje byli młodzi.
Ana jest mi bliższa niż jakakolwiek inna postać, chociaż jest kobietą.
A Otto - pilot to chyba najszlachetniejszy człowiek jakiego w życiu widziałem.
Jak już wspomniałem, to film z nadzieją, bo przynajmniej Ana spotkała Otona w swych oczach. Po śmierci. Przynajmniej jej to było dane.
podobało mi się tylko nie zachodzące słońce
I dzieci
Mają rację Ci, którzy uważają, że ten film daje nadzieję.
Nadzieja jest, jak dla mnie, wyznacznikiem dobrego filmu, który będę
chciał zostawić na swojej półce, by móc do niego wrócić
Lubię powracać do tego filmu, oglądam go zawsze z zapartym tchem. Odnajduje w nim "coś" co bywa niekiedy takie ulotne.