BUT MANITU
Der Schuh des Manitu
komedia, Niemcy, 2001, 82 min
reżyseria: Michael Herbig
obsada: Michael Herbig, Christian Tramitz, Sky Dumont, Marie Baumer, Hilmi Sozer, Rick Kavanian

Czasy Dzikiego Zachodu. Na niestrzeżonym przejeździe kolejowym kowboj Ranger (Christian Tramitz) ratuje życie Indianinowi Abahachi (Michael Herbig). Mężczyźni pieczętują zawartą w ten sposób przyjaźń obrzędem "braterstwa krwi". Wkrótce życie zweryfikuje autentyczną siłę tej więzi.
Abahachi kupuje od chytrego agenta nieruchomości Santa Marii (Sky du Mont) pub na prerii. By sfinalizować transakcję pożycza złoto od wodza Szoszonów. Niestety atrakcyjna ściana frontowa okazuje się jedyną, którą posiada pub, a sam agent złodziejem, który uciekając z łupem zabija syna wodza Szoszonów, Śmiałego Zająca. Wódz wini za tę śmierć Abahachiego i towarzyszącego mu Rangera. Przyjaciele mogą ocalić głowy i udowodnić swoją niewinność, jeśli wygrają wyścig do Buta Manitu, w którym jest ukryty drogocenny skarb. Można do niego dotrzeć jedynie za pomocą mapy, którą Abahachi dostał niegdyś od dziadka. Niefortunnie podzielił ją jednak na cztery części, które rozdał kilku osobom. Jedną z nich ma brat bliźniak Indianina Włóżmitu (Michael Herbig), który jest prowadzącym farmę piękności gejem. Drugą - stary kumpel Grek Dimitri (Rick Kavanian), a trzecią - największa miłość Abahachi - Uschi (Marie Baumer). Kwestię poszukiwań komplikuje jednak fakt, że przyjaciół nadal ścigają Szoszoni i Santa Maria mający wobec skarbu własne plany.
Film MICHAELA HERBIGA to największy przebój kasowy niemieckich kin od przeszło pół wieku. Drwina z niemieckich westernów z lat 60. (ciągle tam popularnych dzięki telewizyjnym wznowieniom) jest zarazem nawiązaniem do włoskich filmów Sergio Leone.
Herbig zadebiutował jako reżyser w 1999 roku filmem "Erkan and Stefan". W "Bucie Manitu" zagrał też dwie główne role i był współscenarzystą. W postać Santa Marii wciela się Sky du Monte, w którego filmografii są takie tytuły, jak: "Chłopcy z Brazylii", "Wojna i pamięć" czy "Oczy szeroko zamknięte".






Witam, ogladałem kiedyś ten film, to komedia a nie dramat. Film ma troche oglupiający humor.
Ta głupawa komedia w wersji polskiej była znacznie zabawniejsza, jak sądzę, niż w oryginale, dzięki genialnym dowcipom Bartosza Wierzbięty i zaangażowaniu zespołu dubbingującego. Oglądałem ten film kiedyś w autokarze i mimo usilnych starań nie udało mi się zasnąć :) Czy Ale Kino pokaże wersję dubbingowaną?
Nie lubię niemieckich parodii, ale ta jest dość dobra. Myślę ,że spora zasługa to polski dubbing. Włóżmitu jest świetny !!!
zgodzę się z przedmówcami- polskie tłumaczenie i dubbing są świetne. Cóż tu wiele pisać- uwielbiam komedie z takim lekko chorym humorem
Film jest genialny.
Jednakowoż Niemcy muszą mieć niesamowity dystans do siebie żeby tak sparodiować sztandarową książkę autorstwa jednego z czołowych pisarzy narodowych. (-A to? -Karol May, wiecznie chodzi narąbany, ale lepiej mów jak mnie znalazłeś!) Zaiście genialna parodia. I z dobrym humorem. Polecam!