PALINDROMY
Palindromes
czarna komedia, USA, 2004, 100 min
reżyseria: Todd Solondz
obsada: Matthew Faber, Emani Sledge, Ellen Barkin

"Palindromy" to film pod każdym względem niezwykły. Todd Solondz, jeden z najciekawszych niezależnych reżyserów amerykańskich, otwiera prawdziwą puszkę Pandory, pełną kontrowersyjnych tematów: od aborcji przez macierzyństwo nieletnich po pedofilię i religijny fundamentalizm.
A jednak "Palindromy" nie są obrazem ideologicznym. Solondz ucieka od logiki politycznych sporów, dla trudnych problemów znajduje niekonwencjonalną formę i proponuje nasycone specyficznym humorem niezwykłe doświadczenie filmowe.
Bohaterką "Palindromów" jest 12-letnia Aviva. Mimo młodego wieku dziewczynka marzy o macierzyństwie i dopina swego, zachodząc w ciążę. Bohaterka ma kochających rodziców, którzy jednak nie rozumieją swojej jedynaczki. Dla nich ciąża Avivy jest katastrofą. Rodzice zmuszają dziewczynkę do aborcji. Po zabiegu nieszczęśliwa bohaterka ucieka z domu, wchodzi w intymną relację z dorosłym mężczyzną i w końcu znajduje schronienie w rodzinie religijnych fanatyków. To głoszący miłość do Jezusa obrońcy życia, którzy w walce o nienarodzone dzieci gotowi są sięgać po najbardziej drastyczne środki.
TODD SOLONDZ w głośnych filmach "Witajcie w domu lalek" i "Happiness" dał się poznać jako reżyser, który w niezwykły sposób potrafi opowiadać o problemach zwykłych ludzi. Solondz to także wnikliwy obserwator amerykańskiej obyczajowości i codzienności. "Palindromy" to bodaj najwybitniejsze dzieło w dorobku reżysera, a zarazem film pod wieloma względami karkołomny. Solondz opowiada w nim o takich problemach, jak przerywanie ciąży, pedofilia czy radykalizm obrońców życia - i czyni to w tonie ekstrawaganckiego komediodramatu. Filmowiec dotyka spraw będących przedmiotem gwałtownych społecznych konfliktów, ale nie zajmuje miejsca po żadnej ze stron barykady, nikogo nie sądzi i nie ocenia. W "Palindromach" rzeczywistość jest wielowymiarowa, wieloznaczna i skomplikowana, zupełnie jak w życiu. Reżyser sięga przy tym po eksperymentalną formę. Dzieli film na szereg epizodów. W każdym z nich Avivę gra kto inny, przy czym odtwórcami postaci głównej bohaterki są zarówno dorośli, jak i dzieci, aktorzy o różnym kolorze skóry, kobiety i mężczyźni. W ten niekonwencjonalny sposób reżyser buduje system zmiennych punktów widzenia, które dodatkowo wzbogacają jego fascynujący, niebanalny film.






Brawa dla rezysera za oryginalnośc i pomyslowosc. Film obowiązkowy dla kazdego szanujacego sie kinomana. Temat aborcji pokazany w bardzo dyplomatyczny sposob, przez caly czas sie zastanawialem po ktorej stronie stoi rezyser a on ustawił się jak wytrawny dyplomata. Przyznam, ze bardziej bym sie sklanial by przypisac go po stronie przeciwnikow aborcji z pewna krytyka obydwu stron. Wiele gorzkich prawd po drodze i mielismy prawdziwa filmowa uczte. Tyle filmow czlowiek widzial a jeszcze nadal go pewne rzeczy zaskakują :)
szaleństwo! lubie to!