POKAZ SPECJALNY
Liban
Lebanon • reż. Samuel Maoz • Izrael 2009 • 92’ MFF Wenecja 2009 – Złoty Lew • MFF Toronto 2009
Wiem, że to naiwne, ale chcę wierzyć, że mój film pozwoli zrozumieć, kim jesteśmy i kim nigdy nie będziemy, jeśli nie powstrzymamy zarazy wojen.
Samuel Maoz
Liban porusza. Być może dlatego, że bezradność wobec ekranowych zdarzeń zostaje tu spotęgowana przez klaustrofobiczne wnętrze czołgu - żelaznej trumny, której kamera nie opuszcza aż do ostatniej sceny. Kiedy pojazd zostaje unieruchomiony przez pocisk nieprzyjaciela, uczucie psychicznego dyskomfortu jeszcze bardziej narasta. Uwięzionym w śmiertelnej pułapce żołnierzom nie w głowie bohaterstwo. Jego miejsce zajmują strach, panika i tęsknota za domem.
Stopklatka.pl
Maj 1982, pierwsza wojna libańska. Osamotniony czołg dostaje rozkaz zdobycia wrogiego miasta, które właśnie zostało zbombardowane przez izraelskie siły powietrzne. To, co wydawało się być zwykłą misją, stopniowo wymyka się spod kontroli, zamieniając się w śmiertelną pułapkę i przerażający koszmar. Czterej dwudziestokilkulatkowie kierują maszyną do zabijania. Nie mają natury wojowników, nie chcą walczyć, zdobywać ani poświęcać siebie. Zaplątani w sieć absurdalnej, niesprawiedliwej wojny są śmiertelnie przerażeni jej okropnością. Są dziećmi gubiącymi swoją niewinność w najbardziej brutalny sposób. Ich psychika ulega wyniszczeniu. Surowy, samozachowawczy instynkt popycha ich na skraj granic moralnych, kiedy z całych sił walczą o przetrwanie w sytuacji, której nie mogą znieść. Wśród chaosu wojny desperacko starają się zachować swoje człowieczeństwo. W maju 1982 roku skończyłem 19 lat. Życie było piękne. Byłem zakochany. Wtedy powołano mnie do wojska. Przydzielili mnie jako strzelca do czołgu i jako jeden z pierwszych miałem przekroczyć granicę z Libanem. To miała być jednodniowa misja, która zamieniła się w podróż do piekła. Wcześniej nie zabijałem, wtedy stałem się maszyną do zabijania.
Samuel Maoz
Liban
Lebanon • reż. Samuel Maoz • Izrael 2009 • 92’ MFF Wenecja 2009 – Złoty Lew • MFF Toronto 2009
Wiem, że to naiwne, ale chcę wierzyć, że mój film pozwoli zrozumieć, kim jesteśmy i kim nigdy nie będziemy, jeśli nie powstrzymamy zarazy wojen.
Samuel Maoz
Liban porusza. Być może dlatego, że bezradność wobec ekranowych zdarzeń zostaje tu spotęgowana przez klaustrofobiczne wnętrze czołgu - żelaznej trumny, której kamera nie opuszcza aż do ostatniej sceny. Kiedy pojazd zostaje unieruchomiony przez pocisk nieprzyjaciela, uczucie psychicznego dyskomfortu jeszcze bardziej narasta. Uwięzionym w śmiertelnej pułapce żołnierzom nie w głowie bohaterstwo. Jego miejsce zajmują strach, panika i tęsknota za domem.
Stopklatka.pl
Maj 1982, pierwsza wojna libańska. Osamotniony czołg dostaje rozkaz zdobycia wrogiego miasta, które właśnie zostało zbombardowane przez izraelskie siły powietrzne. To, co wydawało się być zwykłą misją, stopniowo wymyka się spod kontroli, zamieniając się w śmiertelną pułapkę i przerażający koszmar. Czterej dwudziestokilkulatkowie kierują maszyną do zabijania. Nie mają natury wojowników, nie chcą walczyć, zdobywać ani poświęcać siebie. Zaplątani w sieć absurdalnej, niesprawiedliwej wojny są śmiertelnie przerażeni jej okropnością. Są dziećmi gubiącymi swoją niewinność w najbardziej brutalny sposób. Ich psychika ulega wyniszczeniu. Surowy, samozachowawczy instynkt popycha ich na skraj granic moralnych, kiedy z całych sił walczą o przetrwanie w sytuacji, której nie mogą znieść. Wśród chaosu wojny desperacko starają się zachować swoje człowieczeństwo. W maju 1982 roku skończyłem 19 lat. Życie było piękne. Byłem zakochany. Wtedy powołano mnie do wojska. Przydzielili mnie jako strzelca do czołgu i jako jeden z pierwszych miałem przekroczyć granicę z Libanem. To miała być jednodniowa misja, która zamieniła się w podróż do piekła. Wcześniej nie zabijałem, wtedy stałem się maszyną do zabijania.
Samuel Maoz

